Nie jest żadną tajemnicą, że przyjaźnimy się i wspieramy z ekipą Guido.
Początki Gęsiego to również początek naszej znajomości, to właśnie od Marcina
kupowaliśmy pierwsze ozdoby do naszego domu, w czasie kiedy jeszcze go nie było
:). Znajomi często żartowali na temat naszego zagracania mieszkania gadżetami,
które miały się znaleźć w naszym “pięknym” domu, który można było zobaczyć tylko
na kartce. Właściwie to nawet rysunek, jak dom ma wyglądać, też nie był skończony ….

Gdy przyszedł czas na fundamenty zamówiliśmy pierwsze stoły i krzesła. Przyszły
trochę  inne niż zamówione, ale były i są piękne;). Zakochaliśmy się w
przedmiotach, które Marcin sprowadza i ta miłość trwa do dziś [ale szmirowato
to brzmi ;)], a nam co jakiś czas coś tam przybywa. Wychodzi na to, że znamy się już
jakieś siedem lat i pomimo odległości, albo dzięki niej, cieszę się na każde
spotkanie, tu u nas, czy tam, u nich:).

Postanowiłem pokazać kilka przedmiotów z Guido w naszym domu, a popchnęła mnie
do tego jakże niecnego czynu, mała skrzyneczka jaką dostaliśmy od Marcina na
Święta i “aranżacja ” jaką popełniliśmy z wyżej wymienioną 😉

Należy też przypomnieć, że na hasło “Gęsi Zakręt” zawsze dostaniecie jakiś
rabat www.guido.pl

gę gę